[księga gości]


[polecam]
ALKOPOLIGAMIA.COM
Asfalt
dobrzewiesz


[archiwum]
2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009



Evidence - "Chase The Clouds Away"

19.02.2009 :: 22:26 Komentuj (0)

Jak powszechnie wiadomo, niedługo, bo już 27 lutego wyjdzie nowy album O.S.T.R.'a. Przez pewien czas, w zapowiedzi albumu była notka, że pewien featuring pozostanie w tajemnicy. W sieci pojawiło się wiele spekulacji na temat, kto to taki może być. Po jakimś czasie wraz z ujawnieniem tracklisty wszystko się rozjaśniło: tajemniczy gość na O.C.B to Evidence. Szczerze przyznam, że zostałem megapozytywnie zaskoczony, przesłuchanie płyty zacznę chyba od tego kawałka. Jeśli niektórzy nie znają gościa to przesyłam do twórczości Dilated Peoples oraz samodzielnych kawałków Evidenca. Poniżej jeden z jego wypaśnych kawałków, swoją drogą ciekawe co pokaże na polskim albumie, jeśli chodzi o mnie to nie mogę się doczekać!




zeus. co nie ma sobie równych.

13.02.2009 :: 12:44 Komentuj (0)

Zeus... ano właśnie, debiutancki krążek odważnego, i już nie tak młodego rapera z Łodzi został wydany już kilka miesięcy temu, ale chciałbym poświęcić mu choć jedną notkę w tym blogu... opisze swoje odczucia na temat tej produkcji.


'Tylko raz w życiu robi się najważniejszy debiutancki album(...)'. Tak zaczyna się opis na okładce albumu... Debiut? Hm.. to raczej wejście z buta na legalną scenę polskiego hip-hopu. Produkcja niesie ze sobą taką siłę, jakiej nigdzie wcześniej nie można było odczuć. Jest dopracowana w każdym szczególe, wszystko: bity, flow, teksty współpracują ze sobą po mistrzowsku, jest to jeden z najlepszych debiutów jakie słyszałem.
Po pierwsze bity... Nie wiem ile czasu Zeus przeznaczył na ich wyprodukowanie, ale z pewnością wiele, bardzo wiele, każda milisekunda dźwięku jest przemyślana i tak współpracuje z całą resztą, by tworzyć mistrzowską całość na którą składają się specjalnie wyselekcjonowane sample jak i specjalnie zagrane nuty na żywych instrumentach, na szczególne wyróżnienie zasługuje bas i gitara. Na prawdę wielki szacunek. Ciekawi mnie też jak w tracku 'Chcę Ciebie' Zeus zgrał ze sobą szybki bit i sampel z wokalem jakiegoś jazzowego spokojnego kawałka, majstersztyk... Swoją drogą jest w ścieżce łódzki posmak, bity mają w sobie coś np. z bitów O.S.T.R-a, może po prostu w Łodzi tak tworzy się bity, jak dla mnie pięknie.
Teksty... ah, chętnie opisałbym każdy tekst po kolei, ale nie chce zbyt nudzić, tak więc postaram się uogólnić! Teksty to przede wszystkim storytelling, jest sporo ciekawych retrospekcji, zabawa z flow itd. Zeus rapuje w taki sposób, że kawałki powodują u ciebie to coś, co powinna powodować muzyka, robisz się wesoły, smutny, w zależności od tracku. Jeśli chodzi o mnie to utożsamiam się z tekstem kawałka 'Gracze'. Dokładnie pamiętam jak sam dostałem szare Commodore 64 z magnetofonem, które również wywróciło mój świat do góry nogami, wielogodzinne granie z kumplami w różne gry, piękne wspomnienia... W dobre gry lubię pograć do dziś, a w taki sposób wszystko się zaczęło, łezka kręci się w oku. Chociaż nie miałem nigdy takiej jazdy, żeby mało nie kiblować w jednej klasie przez granie, ha... Lekko uciążliwe są jedynie wstawione w coniektóre kawałki skity z niejakim Samirem, który w ironiczny sposób gra wydawce Zeusa kompletnie nie znającego się na branży, na szczęście są wmontowane w końcówki tracków i można to przełączyć, chociaż warto ich posłuchać, Zeus jako debiutant chciał tym przekazać jakie są realia polskiego rynku muzycznego. To i tak nic w porównaniu z albumem Reda i Spinache'a - '7 rano', tam wstawki były strasznie uciążliwe i raczej mało śmieszne, z radiem 'bukkake FM', heh... Ciekawy jest też stosunek Zeusa do formatu mp3, nie przeszkadza mu, że ktoś zgra sobie płytę do 'empetrójki' i zabierze ze sobą w drogę (nie mylić ze ściaganiem albumu z internetu).
Jako całość, powtórzę się, album jest mistrzowski, zasługuje na to, by go kupić i na to, by zajmował szczególne miejsce w twojej kolekcji. Sam osobiście często wracam do tej produkcji, i na pewno będę wracał. Zdecydowanie polecam! Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał, to niech nadrobi zaległości. Poniżej numer, który dla Zeusa ma szczególne znaczenie.




Blue Scholars "Coffee And Snow"

13.02.2009 :: 09:45 Komentuj (0)

Obudziłem się dzisiaj, odsłoniłem rolety a za oknem wszystko przykryte śniegiem... Oczywiście na myśl przychodzi od razu tekst Pezeta: 'Czy ten śnieg na drzewach jest tak samo zimny jak ten we mnie?' ... Nie wiem, w każdym razie przyszła mi ochota posłuchać genialnego, spokojnego kawałka małoznanego Blue Scholars "Coffee And Snow", poniżej ten numer, sprawdźcie... i odpłyńcie...





hm... witam?

12.02.2009 :: 13:29 Komentuj (1)

Witam wszystkich! Wpadłem ostatnio na pomysł, że mógłbym wrzucić trochę swoich skomplikowanych przemyśleń muzycznych gdzieś do internetu, padło na tego oto fikuśnego bloga. Nie będę ukrywał, że będą to opisy, recenzje albumów, kawałków rapowych, ale jak każdy wie, kozacki track jest grany na prawie takich samych instrumentach jak jazz czy np. funk. Nawet, jeśli jest nagrany na samplerze to sample przecież też skądś muszą się brać. Jeśli chodzi o mnie to jestem gościem, który na tematy muzyczne mógłby paplać godzinami, szczególnie po jakimś wysublimowanym trunku. Nie zawsze jest z kim pogadać, więc hektolitry moich myśli wylądują właśnie tu. Nie chciałbym też uważać się za jakiegoś krytyka, czy krytyka krytyki, po prostu chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami i odczuciami. Swoją drogą, nie wiem ile osób będzie to czytało, i czy w ogóle ktoś będzie to czytał, blog przede wszystkim robię dla siebie, bo parę ładnych lat temu zajarałem się taką a nie inną muzyką i chciałbym coś w tej dziedzinie zrobić.

Dlaczego taki tytuł? Nie wiem, nie umiałem wymyślić nic ciekawego, niech nazwa jest jaka jest, a wpadłem na nią słuchając po raz setny kawałka Mesa pt. "My". Swoją drogą, jeśli jeszcze go nie słyszeliście to musicie nadrobić zaległości, facet wyszedł na dwór, zagrał i wyszło mu arcydziełom którego mógłbym słuchać godzinami, i za każdym razem przeszłyby mi te same ciarki po plecach. Poniżej właśnie ten track:





Jakiś czas temu Mes ogłosił też konkurs na remiks tego kawałka, podobno na dniach mają być wyniki, ja natomiast daję Wam link do remiksu, który bardzo mi się spodobał:


Ciekawe jakim sposobem taki ostry i brudny track pasuje do spokojnego bitu, nie ważne, brzmi pięknie... Pozdrawiam i polecam się na przyszłość!